Jak obniżyć poziom stresu przed prezentacją?

Pierwsze wystąpienie publiczne, prezentacja, zwłaszcza przed większą liczbą osób, to zazwyczaj ogromny stres. Jak się do tego przygotować? Jest określona ścieżka, która działa w moim przypadku, a mam nadzieję, że jej elementy sprawdzą się również u Ciebie. 

Do dzisiaj pamiętam swoje pierwsze wystąpienie przed dużym audytorium. Była to konferencja, którą zresztą sam organizowałem na macierzystej uczelni. Z jakiegoś nieznanego mi do tej pory powodu założyłem, że prelegent to magiczna istota i automatycznie pojawi się na prelekcji, o której nie został poinformowany. Na szczęście szybki telefon i ludzka życzliwość załatwiły sprawę i rzeczony mówca zapakował się do taksówki i zmierzał na miejsce. Ja natomiast musiałem zabawić jakoś sto dwadzieścia osób do jego przybycia. Stres był niesamowity. Tak bardzo wywarło to na mnie wrażenie, że nie jestem sobie w stanie przypomnieć co tym ludziom przez dobrych trzydzieści minut opowiadałem. Jednak gdy zszedłem ze sceny poczułem się niesamowicie. Słuchacze byli zadowoleni, nie „zjedli mnie”, niektórzy się nawet uśmiechali. Nikt nie wyszedł z sali i wszyscy czekali cierpliwie na „prawdziwego” prelegenta. Ufff udało się…

Moje pierwsze doświadczenie jako mówca było mieszanką przerażenia, tremy, podekscytowania, strachu, radości. Okazało się niespodziewanie, że taki rodzaj adrenaliny dostarcza ogromnej frajdy i zapragnąłem więcej. To był początek mojej drogi z prezentacjami. Doszedłem jednak do wniosku, że nie może to tak dalej wyglądać. Muszę zapanować bardziej nad tym co robię, nad swoim ciałem itd. Doprowadziło mnie to finalnie do wypracowania metody obniżania poziomu stresu przed wystąpieniami. Jak do tego podchodzę?

Sześć kroków do czerpania większej przyjemności z prezentowania.

1.      Przygotuj się

Truizm, ale im lepiej jesteś przygotowany, tym łatwiej się mówi i jest mniejszy stres. Najgorsze są sytuacje gdy skończyliśmy mozolnie sklejać slajdy dziesięć minut przed prezentacją i nawet nie do końca pamiętamy co na nich jest. O tym jak zacząć się przygotowywać do prelekcji wspominałem pokrótce  tutaj: https://rafalczuprynski.pl/2016/09/10/gdzie-sa-twoje-slajdy

2.      Próbuj i ćwicz

Próby prezentacji są ważne nie tylko na początku naszej przygody z wystąpieniami. Jak masz przeprowadzić skuteczną prezentację jak co chwilę zacinasz się, nie pamiętasz co masz mówić itd.?

Jak ćwiczyć? Najlepiej przed zaufanymi osobami, które dadzą szczerą informację zwrotną.

Czy ja robię próby prezentacji? Szczerze, teraz już (niestety) rzadko. Sprowadza się to do tego, że trenuję najczęściej gdy gdzieś idę, jadę samochodem, biegnę. Powtarzam sobie wtedy w myślach co chcę powiedzieć, po co i jaką chcę zbudować historię.

3.      Naucz się na pamięć pierwszych pięciu zdań

Jakkolwiek nie jestem fanem uczenia się tekstu prezentacji na pamięć to, szczególnie przy bardzo ważnych wystąpieniach, „wkuwam” pierwszych pięć zdań. Mam wtedy pewność, że rozpocznę z „wysokiego C” i będzie perfekcyjnie. Ta pewność, że wiemy jak rozpocząć powoduje, że nawet jak głos więźnie nam w gardle to automatycznie zaczynamy mówić nasz wyuczony wstęp.

4.      Opracuj własny rytuał

Wypracowałem sobie pewien rytuał, który pozwala mi wzmocnić swoją pewność. W głowie pojawia mi się wtedy obrazek rycerza ubierającego się skrupulatnie w zbroję przez najważniejszą bitwą. Mam określone koszule, które zakładam tylko podczas prezentacji. Dodatkowo w czeluściach mojej łazience czają się perfumy, których używam tylko podczas najistotniejszych dla mnie wydarzeń. Ich zapach kojarzy mi się jednoznacznie z tym, że zaraz wyjdę na scenę, dam z siebie wszystko i porwę publiczność w fantastyczną podróż.

5.      Znajdź dodatkową rzecz, która Cię motywuje

Nie lubię tzw. afirmacji. Nie staję przed lustrem, żeby mówić do siebie „jesteś zwycięzcą”. Kompletnie to do mnie nie trafia. Za to bardzo pozytywnie działa na mnie przemówienie Benjamina Zandera z TEDa (https://www.youtube.com/watch?v=r9LCwI5iErE). Oglądam je zawsze przed ważnymi prelekcjami. Oczywiście na Ciebie może nie działać w ogóle dlatego warto znaleźć swój sposób pozytywnego „nakręcenie się”.

6.      Rozgrzej głos

Poranne prelekcje są wyjątkowo trudne ze względu na nierozgrzany po nocy aparat mowy. Dlatego pamiętaj, żeby się rozgrzać. Ja robię to w mało profesjonalny sposób i po prostu powtarzam głośno wspomniane wcześniej pięć zdań.

 O czym jeszcze warto pamiętać?

·        Trema jest zawsze i trzeba się z tym pogodzić. Moim zdaniem jeżeli nie czujesz pozytywnego podenerwowania przed prelekcją to znaczy, że wpadłeś w rutynę. Trema objawia się w różny sposób. Warto przeanalizować jak to wygląda w naszym przypadku i zacząć sobie z tym radzić. Zasycha w ustach? Pomyśl o czekoladzie, albo przygryź (delikatnie) końcówkę języka. Trzęsą się ręce? Trzymaj coś w nich. „Sparaliżowało Cię” przed wejściem na scenę? Rozmasuj sobie kark itd. Na większość rzeczy jest jakiś sposób.

·        Uwaga na jedzenie i picie przed występem, żeby nie było później niemiłych niespodzianek gastrycznych.

·        Zauważ, że publiczność jest pozytywnie do Ciebie nastawiona. Bardzo rzadko ktoś przychodzi na widownię, żeby Ci dopiec. Wychwyć uśmiechające się życzliwie osoby na sali i częściej na nie spoglądaj. 

·        Przećwicz wcześniej to czego dowiedziałeś się na kursach „o prezentacji”. Często obserwuję osoby, które próbują na siłę zastosować wszystkie „triki”, o których wiedzą z ukończonego niedawno szkolenia.  Wygląda to super nienaturalnie, czasami wręcz komicznie. Doskonałym sposobem kontroli swojego warsztatu i jego poprawiania jest oglądanie nagrań z własnego występu (czego nienawidzę robić). Na nagraniach zobaczyć możemy co w naszym przypadku wygląda naturalnie, a które elementy musimy natychmiast porzucić.  

·        Publiczność rzadko zapamiętuje potknięcia. Nawet jak zdarzy Ci się zapomnieć czegoś, pomylić itd. publiczność zazwyczaj pamięta całokształt wystąpienia, a nie pojedynczą wpadkę. Także nie ma co się tym przejmować.         

Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz. Coś co mi niesamowicie pomaga – staram się zawsze mówić o tym co mnie pasjonuje. Tego Wam również życzę!

Zachęcam do dzielenia się w komentarzach Waszymi sposobami na walkę z tremą i podniesieniem własnej satysfakcji z prezentacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s