Jak często angażować słuchacza podczas prezentacji?

Przypomnij sobie przez chwilę sytuację, w której czytasz książkę. Jej fabuła jest ciekawa, kolejne kartki same się przewracają, jesteś totalnie pochłonięty. Nagle okazuje się, że być może Gandalf dalej walczy z Balrogiem, ale ty analizujesz w głowie nieprzyjemną rozmowę, którą odbyłeś ze współpracownikiem kilka godzin wcześniej. Kartkujesz dalej ale nie pamiętasz kompletnie nic z tego co przeczytałeś przez ostatnie pięć minut.

Mi osobiście taka sytuacja zdarzała się często gdy przygotowywałem się do egzaminów na studiach z przedmiotów, które, delikatnie mówiąc, nie należały do ulubionych.

Dlaczego tak się dzieje? Ciężki dzień, który dalej „siedzi” w naszej głowie. Zmęczenie. Zła pogoda. Zbytnie pobudzenie. Przykłady można by mnożyć ale warto zdać sobie sprawę z tego, że  z podobnymi problemami przychodzą na nasze prezentacje słuchacze.

Dlatego jedną z umiejętności, które powinniśmy posiąść to nie tylko nie uśpić drugiej strony, ale utrzymywać ją cały czas w stanie aktywnego słuchania. Przypominam, że sztuka prezentacji to takie mówienie do słuchaczy, żeby na koniec naszego wystąpienia coś się w nich zmieniło. I to zmieniło w sposób, który wcześniej sobie zaplanowaliśmy. W związku z tym nie ma nic gorszego jak zgubienie audytorium gdzieś po drodze historii, którą misternie układaliśmy i szlifowaliśmy przez kilka dni czy nieraz tygodni.

Jak podtrzymać zaangażowanie słuchaczy?

Przede wszystkim musimy się do prezentacji dobrze przygotować i tutaj odsyłam do wpisu „23 pytania zanim zacznę tworzyć prezentację”

Ciekawa, ułożona specjalnie pod nasze audytorium historia angażuje ludzi. Jeżeli dodamy do niej jeszcze jakiś aspekt osobisty, taki po prostu ludzki, to to zaangażowanie z dużym prawdopodobieństwem wzrośnie.

Jednak nawet najlepszej historii (patrz analogia z ciekawą książką) staje na przeszkodzie mózg. Nie jesteśmy w stanie aktywnie słuchać przez dłużej niż kilkanaście minut. Ile to minut dokładnie? To zależy od pory dnia. Przyjmuje się, że gdy ludzie są wypoczęci, wyspani mogą słuchać aktywnie około piętnaście minut. Gdy podczas konferencji ktoś właśnie ogląda piątą prezentację z rzędu i czeka już tylko na popołudniową przerwę kawową, ten czas skraca się do nie więcej niż dziesięciu minut.

Co to oznacza w praktyce? To znaczy, że podczas godzinnego przemówienia znaczna część osób jest w stanie odpłynąć na początku i nie przyswoi około czterdziestu pięciu minut z tego co chcemy powiedzieć.

Jak temu zaradzić?

Warto co dziesięć lub piętnaście minut zrobić coś co przekłuje uwagę ludzi. Co to może być?

  • Zmiana wątku w historii. Musimy to tylko wyraźnie zaznaczyć, zrobić odcięcie i pokazać, że teraz zaczyna się coś nowego.
  • Anegdoty i żarty. Wplećmy w nasz przekaz taki urozmaicający element. Musimy tylko pamiętać, że nie mogą one nikogo z naszych słuchaczy obrażać i muszą być do nich odpowiednio dostosowane. Ja korzystałem kiedyś ze slajdu, na którym było zdjęcie z Johnem Cleesem siedzącym za biurkiem i wypowiadającym słynna kwestię „a teraz coś z zupełnie innej beczki”. Pozwalało mi to na chwilę zmienić totalnie temat o którym mówiłem, a potem wrócić do meritum.
  • Rozmowa z publicznością. Możemy przygotować sobie pytania, które chcemy zadać publiczności. O sposobie radzenia sobie z pytaniami od publiczności planuję oddzielny post.
  • Ćwiczenia – rozruszajmy ich trochę. Jeżeli mamy taką możliwość i publiczność jest do tego chętna możemy trochę się z nimi powygłupiać.
  • Film, muzyka, demo. Wszystko co będzie w stanie poruszyć inne obszaru mózgu niż dotychczas wykorzystywane będzie dobre.
  • Czasami nawet tak drobna rzecz jak zmiana miejsca w którym stoimy podczas mówienia może nam pomóc.
  • Jeżeli mamy taką możliwość i prowadzimy długi warsztat to wyjdźmy na chwilę z ludźmi na powietrze. Odrobina tlenu i ruchu zawsze pozytywnie wpływa.
  • W skrajnych sytuacjach gdy mamy dłuższe wystąpienie, widzimy, że ludzie śpią i nie jesteśmy w stanie ich niczym poruszyć to zróbmy po prostu siedem minut przerwy.

Jaka powinna być zatem odpowiedź na postawione w tytule pytanie – jak często angażować słuchacza podczas prezentacji? Moim zdaniem po to, żeby aktywnie słuchał musimy angażować go przez cały czas. I tego wam życzę podczas każdego z wystąpień!

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s